Psychologia 14.08.2020 5 minut

Zero waste i małe dziecko – jak to pogodzić? 5 zasad, które pomogą Ci stać się eko mamą

Życie w duchu filozofii zero waste przy boku z niemowlakiem i małym dzieckiem jest nie lada wyzwaniem. Czy możliwe jest generowanie jak najmniejszej ilości odpadów podczas codziennej opieki nad pociechą? Pewnie, że tak! Wystarczy wprowadzić kilka zasad do bycia ekomamą, które opłacą się Twojej rodzinie, a w szczególności naszej planecie. Wykonując jeden mały krok, zrobisz wielki skok dla środowiska. Jak stać się bardziej ekologiczną mamą?

Zero waste, czyli życie bez śmieci jest realne, nawet przy dzieciach. W takim razie jak stworzyć dom przyjazny środowisku?

Zero waste – 5 zasad, które pomogą Ci ogarnąć eko życie

1. Pożegnaj się z pampersami  

Postaraj się nie być tą mamą, która masowo zasypuje planetę pieluszkami jednorazowymi. Spokojnie możesz wychowywać niemowlę bez zużywania ogromnych ilości pampersów. Warto zastąpić je współczesnymi pieluszkami wielorazowymi. Składają się one przeważnie z dwóch warstw: warstwy wchłaniającej mocz dziecka (wkład) i warstwy nieprzemakającej, która działa na podobnej zasadzie jak kurtka przeciwdeszczowa. Chodzi o to, by mokry wkład nie zmoczył ubranka malucha, a dziecko nie czuło dyskomfortu.  

Przeczytaj także: Odpieluchowanie – jak przekonać dziecko, by pożegnało się z pieluszką?

Poza tym ekologiczną wyprawką dla niemowlaka, oprócz pieluszek wielorazowych, możesz jeszcze wzbogacić o m.in. otulacze PUL, worki na brudne pieluszki czy nieprzemakalny podkład na materac. Czyli okazuje się, że można obejść się bez pampersów.

Pieluszki wielorazowe równa się brak śmierdzących bomb w koszu na śmieci.

2. Zainwestuj w zabawki drewniane i pluszaki hand made

Od razu nie musisz wymieniać całego arsenału zabawek na drewniane i pluszaki robione ręcznie. Zawsze warto przed zakupem zastanowić się, czy dana zabawka jest przyjazna dla środowiska. Nie opłaca się wyrzucać pieniędzy na tandetny plastik, który przynosi więcej szkody niż pożytku. Zabawki wykonane z takiego materiału szybko się niszczą – dziecko pobawi się nimi kilka razy i trzeba je wyrzucić. Natomiast, te drewniane i metalowe oraz pluszaki hand made będą rosły razem z pociechą. Jak przestanie się już nimi bawić, zawsze mogą uchodzić za stylową ozdobę w pokoiku dziecięcym, prawda?

3. Nie produkuj plastiku

Wybierasz się na dłuższy spacer z pociechą. Zanim wyjdziecie z domu, musisz przygotować posiłek. Nigdy nie wiadomo, kiedy dziecko może dopaść mały głód. Jeśli na przykład zrobiłaś zdrowe i smaczne przekąski, to nie pakuj ich w foliowe woreczki.

Użyj do tego lunch boxa, a wodę czy soczek przelej do metalowej butelki lub termosu.

Tym sposobem pokazujesz dziecku, jak być zero waste poza domem i że bez plastiku można radzić sobie w życiu.

Przeczytaj także: Lunchbox dla dzieci – jak wybrać najlepszy model?

4. Ogranicz ilość kosmetyków i detergentów

Większość kosmetyków dla dzieci jest w plastikowych butelkach (oliwka, szampon, płyn do mycia itp.), co oznacza górę niepotrzebnych śmieci. Zgodnie z filozofią zero waste takie produkty powinnaś omijać się szerokim łukiem w drogeriach i postawić na ekologiczne substytuty. Świetnymi rozwiązaniami są mydło i szampon w kostce bez zbędnego opakowania. Co więcej, ich skład jest przyjazny zarówno dla zdrowia maluszka, jak i środowiska.  

5. Nie marnuj żywności

Właściwie traktuj jedzenie. Najlepiej rób zakupy z głową.

Kupuj to, co jest absolutnie niezbędne.

Postaraj się też nakładać porcję w sam raz dla siebie i rodziny, by wszystko zostało zjedzone do ostatniego okruszka. Wyrzucanie resztek z posiłków jest naprawdę ciosem dla dobra planety. W Internecie można znaleźć mnóstwo przepisów, jak zrobić coś dobrego z tego, co zostało po obiedzie.

Bycie mamą zero waste się opłaca

Dla dobra środowiska warto wdrożyć te zasady w życie i zmienić styl na zero waste! Dziecko, wychowujące się w tym duchu, wypracuje w sobie codzienne eko-nawyki, nabierając przy tym szacunku do naszej planety!

Anna Tłustochowicz

Lubi bawić się słowem, świat widzi w pozytywnych kolorach, a do ludzi podchodzi z uśmiechem. Studiowała filozofię na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie i skończyła Laboratorium Reportażu na Uniwersytecie Warszawskim. Jako doświadczony skryba tworzy teksty dla przyszłych i świeżo upieczonych mam. W wolnych chwilach jest wolontariuszką działającą pod kryptonimem doktor Sowa. Wykazuje pełne zaangażowanie w program terapii śmiechem i zabawy realizowany przez fundację  „Dr Clown”. Co tydzień przyfruwa do szpitala, by zarazić dzieci uśmiechem. Kiedy nie pracuje, uwielbia podróżować ze swoim partnerem przy boku, czytać książki i nadrabiać zaległości w nowościach kinowych.

Niemowlę (0-1 lat)

Zostaw komentarz