Zabawa 26.07.2020 5 minut

Zabawy z tatą są najlepsze, bo Tata pozwala na więcej niż Mama

Tato! Tato pobawisz się ze mną? Dziecko uwielbia zabawy z Tatą, ponieważ wie, że to najlepszy kompan do robienia śmiesznych rzeczy. Mama jest przeważnie bardziej zachowawcza i mniej zakręcona. Z nią też oczywiście można się świetnie bawić, ale jednak Tata pozwala na odrobinę więcej szaleństwa. Wciela się w Supermana i wymyśla różne misje, które razem ze swoim pomocnikiem musi wykonać.  

Zabawy z Tatą pozwalają mu po prostu odkrywać świat! Ojciec wkłada całe serce i duszę w zabawę ze swoją pociechą. Stawia na zajęcia rozwijające wyobraźnię i kreatywność dziecka. Wystarczy godzina, a dom zamienia się w pole namiotowe, laboratorium czy warsztat.

Jakie zabawy z Tatą są najlepsze na świecie?

Wioska indiańska

Nadawanie indiańskich przydomków i barw to ogromna frajda nie tylko dla dziecka, ale także dla Taty. Przed Wielką Stopą (Tatą) i Bystrym Potokiem (dzieckiem) stoi zadanie, jakim jest postawienie szałasu na środku pokoju. Do budowy mogą wykorzystać krzesła, pufy, narzuty, poduszki i wszystkie przedmioty, które wpadną im w ręce. Sama zabawa w konstruktorów przyniesie im już wiele radości i pozytywnych wrażeń.

Jak zbudują szałas, mogą w nim spędzić całe popołudnie, np. robiąc pióropusze, opowiadając historie przy niby ognisku, wykonując taniec deszczu czy polując na bizony. Jest to świetna baza do spędzania wspólnego czasu. No kto, by tak nie chciał!

Wspólne majsterkowanie

Zabawa jest świetnym pretekstem, by wciągnąć malucha w świat majsterkowania. Tata ma szansę pokazać dziecku, jak zrobić prosty karmnik. Tym samym zachęcić je do udziału w tworzeniu czegoś przydatnego. Pociecha poczuje satysfakcję, że razem z Tatą zbudowała domek, w którym ptaszki będą mogły spędzić zimę. Ta forma spędzania czasu ma same zalety – niesie ratunek dla zwierząt, rozwija nowe umiejętności u dziecka, a przede wszystkim cementuje więź między Tatą a pociechą.

Przeczytaj także: Tato bądź przy Nas, a nie tylko w pracy czy przed komputerem!

Upiększanie ubrań

Dlaczego Tata z dzieckiem mają nie bawić się w projektantów mody? Fajnie, jeśli podejmują różne wyzwania i chcą nadać charakteru nudnym ubraniom. Na przykład poprzez dodanie kolorowych grafik na białej koszulce. Do tego celu mogą użyć zmywalnych w praniu lub permanentnych farbek, które po zaprasowaniu zostaną na zawsze. Chodzić w bluzce swojego projektu, to niezły lans, co nie?

Malowanie dłońmi i stopami

Dziecko przepada za tą zabawą z Tatą. Dla Mamy wizja brudnych mebli i podłogi przyprawia ją o zawrót głowy, więc na takie harce po prostu nie pozwala. Za to dziecko i Tatę aż trudno oderwać od malowania dłońmi i stopami na kartkach. Czerpią oni ogromną radość z tej zabawy, a przy okazji pobudzają wyobraźnię. Razem mogą stworzyć obraz za pomocą kolorowych odcisków, a później podarować go Mamie w ramach prezentu od serca.

Przeczytaj także: Bądź świadomym Tatą i bierz aktywny udział w wychowywaniu dziecka

W pogoni za słodkimi skarbami … w bitej śmietanie

To jest dopiero rozrywka! W tej zabawie chodzi o to, by znaleźć wszystkie słodkie skarby bez użycia rąk w bitej śmietanie. Tata i dziecko szykują sobie talerzyki, na których układają słodycze (żelki/cukierki). Każdy z nich ma swój! Następnie przykrywają smakołyki grubą warstwą bitej śmietany i kto wyłowi szybciej skarby, ten wygrywa. Na pewno mama nie wzięłaby udziału w takiej rozrywce. Na bank!

Lepienie z ryżu

Jak wiadomo, dzieci uwielbiają lepić z plasteliny różne rzeczy – zwierzątka czy ludziki. Dlaczego nie zmienić materiału na coś bardziej kreatywnego? Tata weźmie na swoje barki ugotowanie ryżu, który przez co najmniej 40 minut będzie musiał pyrkać się na gazie. A w międzyczasie mały pomocnik może zacierać ręce na myśl o przedniej zabawie. Po wystudzeniu glutowato-lepkiej masy mogą tworzyć to, co im tylko do głowy wpadnie. Dzięki temu Tata i dziecko dają upust kreatywności!

Anna Tłustochowicz

Lubi bawić się słowem, świat widzi w pozytywnych kolorach, a do ludzi podchodzi z uśmiechem. Studiowała filozofię na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie i skończyła Laboratorium Reportażu na Uniwersytecie Warszawskim. Jako doświadczony skryba tworzy teksty dla przyszłych i świeżo upieczonych mam. W wolnych chwilach jest wolontariuszką działającą pod kryptonimem doktor Sowa. Wykazuje pełne zaangażowanie w program terapii śmiechem i zabawy realizowany przez fundację  „Dr Clown”. Co tydzień przyfruwa do szpitala, by zarazić dzieci uśmiechem. Kiedy nie pracuje, uwielbia podróżować ze swoim partnerem przy boku, czytać książki i nadrabiać zaległości w nowościach kinowych.

Przedszkolak (3-6 lat)

Zostaw komentarz