Zdrowie 16.06.2020 5 minut

Trypofobia – o takiej fobii jeszcze nie słyszałaś. Czy można bać się dziur?

Prawie każda z nas odczuwa małe lub duże fobie. Często przez pająka poruszającego się po ścianie lub przez pojawienie się klauna w filmie wpadamy w histerię i rozgrzewamy struny głosowe do „czerwoności”. Istnieje wiele rodzajów lęku, m.in. lęk przed lataniem, ciemnością czy ciasnymi pomieszczeniami. A słyszałaś o strachu przed dziurami? Jeśli nie, to już wyjaśniamy, co to jest dokładnie trypofobia i jak sobie z nią radzić?

Spis treści:

Co to jest trypofobia?

Nazwa ta wywodzi się z greki i tworzy zbitkę dwóch słów „trypo”- wiercić, drążyć oraz „fobos”- lęk. Co się pod nią kryje? Trypofobia to podświadomy strach przed skupiskiem dziurek lub otworów. Jak na razie nie zakwalifikowano jej jako zaburzenia psychicznego zgodnie z klasyfikacją DSM-5 (ang. Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders).

Niemniej osoby cierpiące na trypofobię w wielu sytuacjach życiowych są narażone na występowanie obrazów zawierających w sobie mnóstwo dziur. Przez co starają się unikać widoku produktów generujących lęk np.:

  • żółtego sera z dziurami,
  • napojów gazowanych z bąbelkami,
  • przekrojonego ciasta biszkoptowego,
  • arkuszy z folii bąbelkowej.

Codziennie funkcjonowanie z trypofobią jest dla nich uciążliwe i męczące. Osoby te często nie znajdują wsparcia ani zrozumienia ze strony bliskich, co przekłada się na ich poczucie własnej wartości i spadek pewności siebie. Przeważnie zaburzenie jest przez otoczenie wyśmiewane, niezrozumiałe i ignorowane – „bo, jak można bać się dziur, przecież to jest niedorzeczne”. 

Skąd bierze się lęk przed dziurami?  

Nie do końca wiadomo, co przyczynia się do rozwoju lęku przed dziurami. Źródeł zaburzenia doszukuje się na płaszczyźnie ewolucyjnej.

„Ta odczuwalna przez wiele osób fobia ma korzenie ewolucyjne. Każdy z nas przejawia trypofobiczne tendencje, mimo że możemy nie być ich świadomi” – wyjaśnia w rozmowie z Polską Agencją Prasową jeden z pierwszych eksperymentalnych badaczy trypofobii dr Geoff Cole z University of Essex w Wielkiej Brytanii.

Z reguły trypofobię wywołują obrazy ukazujące gniazdo niebezpiecznych owadów lub jadowite gady, których skóra pokryta jest rogowymi wytworami naskórka, przypominającymi skupisko dziurek.

„Trypofobia może być rodzajem reakcji obronnej na widok czegoś, co jest charakterystycznym elementem wyglądu wielu jadowitych zwierząt” – wyjaśnia dr Geoff Cole.

Może być ona też parawanem bezpieczeństwa przeciwko pasożytom i chorobom zakaźnym (m.in. tyfusem, szkarlatyną czy odrą).

Jakie mogą być objawy trypofobii?

Im więcej dziurek nagromadzonych na małej płaszczyźnie, tym lęk utrzymuje się dłużej i jest bardziej nasilony. W obliczu paraliżującego niepokoju mogą wystąpić objawy takie jak:

  • przyspieszone bicie serca,
  • ból głowy,
  • gęsia skórka,
  • napad paniki,
  • duszności,
  • trzęsienie dłoni,
  • automatyczne odwrócenie wzroku w drugą stronę czy zasłanianie twarzy lub oczu,
  • uczucie wstrętu.

Dr Geoff Cole tłumaczy, że intensywność trypofobii tak jak w przypadku wszystkich fobii waha się od silnej do lekkiej.

„Niektórzy cierpiący na nią informują, że nie mogą w pełni dojść do siebie przez dzień lub dwa po oglądaniu szczególnie oddziałującego obrazu, ponieważ ciągle odzywa się on w ich głowie” – dodaje dr Geoff Cole.

Przeczytaj także: Mizofonia – gdy mlaskanie jest jak tortura…

Jak radzić sobie z trypofobią?

Zdaniem wielu specjalistów w leczeniu lęku przed dziurami pomocne jest wygaszanie fobii. Chodzi o to, by nadmierny strach zastąpić pozytywnymi emocjami i skojarzeniami.

„Lekarstwem na trypofobię może być częste oglądanie budzących niepokój zdjęć. Dzięki temu osoba cierpiąca na to schorzenie przyzwyczai się i uodporni na nieprzyjemny bodziec” – podpowiada badacz.

Radzenie sobie z trypofobią jest procesem długotrwałym, ale regularny kontakt z czynnikiem stresogennym, który wywołuje niepokój, może doprowadzić do wyciszenia symptomów. Przed podjęciem leczenia osoba z trypofobią musi być na to gotowa! Zmuszanie może mieć odwrotny skutek od zamierzonego. 

W czasie opracowywania artykułu autorka korzystała z: Badacz: trypofobia to nasza pozostałość ewolucyjna (źródło: PAP)

Anna Tłustochowicz

Lubi bawić się słowem, świat widzi w pozytywnych kolorach, a do ludzi podchodzi z uśmiechem. Studiowała filozofię na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie i skończyła Laboratorium Reportażu na Uniwersytecie Warszawskim. Jako doświadczony skryba tworzy teksty dla przyszłych i świeżo upieczonych mam. W wolnych chwilach jest wolontariuszką działającą pod kryptonimem doktor Sowa. Wykazuje pełne zaangażowanie w program terapii śmiechem i zabawy realizowany przez fundację  „Dr Clown”. Co tydzień przyfruwa do szpitala, by zarazić dzieci uśmiechem. Kiedy nie pracuje, uwielbia podróżować ze swoim partnerem przy boku, czytać książki i nadrabiać zaległości w nowościach kinowych.

Kobieta

Zostaw komentarz