Lifestyle 04.08.2020 5 minut

Bez telefonu komórkowego ani rusz. Jak ograniczyć korzystanie ze smartfona, by zyskać więcej czasu?

Telefon komórkowy to Twój wierny towarzysz w codziennej egzystencji. Razem z nim rozpoczynasz dzień. Nie korzystasz już z klasycznego budzika, tylko ustawiasz alarm w smartfonie. Podczas robienia śniadania zerkasz na najnowsze wiadomości ze świata. Kiedy idziesz do toalety, przeglądasz fejsa. Przed wyjściem z domu robisz jeszcze śmieszne zdjęcie, wysyłasz kumpeli i wdajecie się w miłą dyskusję. I prawdopodobnie – choć oczywiście nie wypada się przyznać – zerkasz czasem na telefon komórkowy podczas prowadzenia auta. Czy wiesz, co tracisz? Życie tracisz, moja droga. I najwyższy czas to zmienić.

Ile tak NAPRAWDĘ „siedzisz” w telefonie komórkowym i czym to skutkuje?

Kiedyś zarzucono mi, że zbyt dużo siedzę w telefonie. Zaczęłam się śmiać, bo w moich oczach to problem nastolatków. Ja jestem takim „dinozaurem”, który nie zna się na aplikacjach, czyta dużo książek, spotyka się z ludźmi w realu. Zaproponowałam więc eksperyment – przez tydzień udaję, że moja komórka to stacjonarny. Nie tykam, o ile ktoś do mnie nie dzwoni, nie pisze SMS-ów itd. Byłam pewna, że przejdę to bez bólu. I zszokowało mnie, jak często mam takie jakby małe „impulsy – chęć sięgnięcia po smartfon wynikającą z przyzwyczajenia. Łapałam się na tym, że mam ochotę napisać na Messengerze do kumpeli. Jaki to głupi eksperyment jest – taki absurd! Było mi bardzo trudno. Aż wstyd się przyznać, ale nagle okazało się, że mam więcej czasu na wyrabianie się z obowiązkami. Zaczęło mnie drażnić, że ktoś spotyka się ze mną na kawie i patrzy w komórkę. Hej! Jestem tutaj, okaż mi należytą uwagę! To wszystko było jak kubeł zimnej wody…

A Ty, czy byłabyś w stanie – jak Marta, która opisała to doświadczenie, zrezygnować na tydzień ze smartfona? Byłoby wspaniale, ponieważ, choć pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy, mniej lub bardziej zaawansowany fonoholizm ma ogromny wpływ na Twoje życie. Sprecyzujmy!

Telefon komórkowy sprawia, że umyka Ci dużo emocji

Przeprowadzono kiedyś pewien eksperyment (aut. dr Yalda T. Uhls z University of California), w którym zaproponowano 12-latkom kilkudniowy obóz „bez telefonu” i innych urządzeń multimedialnych. Okazało się, że po powrocie grupa ta trafniej oceniała emocje rówieśników niż ci, którzy nie brali udziału w eksperymencie.

Telefon sprawia, że dużo Ci umyka.

Zawadiacki wzrok Twojej córki. Błagalna nuta w głosie syna. Słodki uśmiech albo pozornie niewidoczny smutek. Emocje dostrzega się twarzą w twarz. Jeśli będziesz rzucała „Już idę, minuta!”, przeglądając jednocześnie zdjęcia domu słynnej blogerki, to ich nie zauważysz.

Przeczytaj także: Czy idealne Insta życie odbiera Ci całą pewność siebie?

„Siedzenie” w telefonie komórkowym to przykład dla Twoich dzieci

W sieci krąży taki fajny obrazek. Na ławce siedzą dwie matki. Obok matki, która spędza czas z nosem wlepionym w ekran telefonu, siedzi jej syn, który robi to samo. Obok matki czytającej książkę siedzi córka, która także zanurzona jest w lekturze. Nagle matka „od komórki” pyta tej drugiej: „Przepraszam, jak Pani to robi, że Pani córka czyta? Mój syn unika książek jak ognia!”

Oczywiście jest to nieco przerysowana sytuacja! Czasem można przejrzeć wiadomości w sieci, czasem poczytać książkę. Niemniej jeśli nie rozstajesz się z telefonem na krok, to uwierz, że Twoje dzieci też zaczną to robić.

Przez Internet pogarszasz relacje z innymi

Media społecznościowe dają złudne przekonanie, że mamy kontakt z innymi. Tak naprawdę jednak coś nam odbierają. Bez komórki wpadłabyś na kawę do szwagierki, pogadałybyście twarzą w twarz. Telefon spłyca kontakt – dwa gify, śmieszna emotka, trzy zdania. Łatwo za tym wiele ukryć.

Przeczytaj także: Mamo, pobaw się ze mną! Wartościowy czas z dzieckiem, czyli jaki?

Tracisz czas przez korzystanie ze smartfona

To prawda, że przeciętna, „dzieciata” trzydziestolatka zazwyczaj nie wie, w co ręce włożyć, bo ma tyle obowiązków na głowie. Z drugiej strony warto jednak zastanowić się, ile w tym winy Internetu. Możesz – jak Magda, zdziwić się, jak wiele wolnego Ci zostaje, jeśli zrobisz sobie internetowy detoks. Nie sądź jednak, że poczujesz ulgę. Na początku pojawi się raczej żal, że tyle czasu zmarnowałaś.

Telefon komórkowy na drugim planie. Mam dla Ciebie propozycję

Internet zawsze będzie w naszym życiu i to w sumie dobrze, bo jednak ułatwia nasze funkcjonowanie. Nie powinien nam jednak niczego zabierać, a jednak dzieje się tak bardzo często.

Dlatego dziś mam dla Ciebie propozycję!

Naucz się korzystać ze swojego telefonu w odpowiedzialny, zdrowy sposób.

Najpierw zainstaluj aplikację, która zmierzy czas spędzany przez Ciebie „w komórce”. Potem znacznie go ogranicz, powiedzmy do 60 minut dziennie. Wyznacz zdrowe strefy w domu, np. zabroń sobie używania telefonu w sypialni. Wyłącz powiadomienia, które odwracają Twoją uwagę i włóż telefon do torebki, kiedy spotykasz się z bliskimi. Zapewniam Cię, że naprawdę warto.

Karolina Wojtaś

Psycholog, redaktor serwisów parentingowych. Autorka setek artykułów ułatwiających Czytelnikom radzenie sobie z wyzwaniami rodzicielstwa. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wolne chwile spędza przy maszynie do szycia albo z nosem w książce.

Kobieta

Zostaw komentarz