Blog 09.04.2020 5 minut

Świnka Peppa to zła bajka? Przestań się czepiać!

Moje dzieci wychowały się na bajkach, które dzisiaj uważane są za kontrowersyjne. Teletubisie? Mężczyźni z torebkami. Kubuś Puchatek? Zaburzenia odżywiania, nadpobudliwość, depresja. Błagam, nie przesadzajmy! Świnka Peppa uczy złych wzorców, powoduje autyzm i jest niegrzeczna. Jasne…

Nagonka na Świnkę Peppę

Nie rozumiem tej nagonki na Świnkę Peppę. Jeszcze 10 czy 15 lat temu ta bajka nie zostałaby nawet wyprodukowana, bo byłaby zbyt słodka, cukierkowa i o niczym. Wiecie, co było wtedy w telewizji? Pokemony, Digimony, Ben10, Dora, Śladem Blue, Atomówki i milion innych bajek przy których teraz niemal każdy „psycholog” złapałby się za głowę.  

Przecież to oczywiste, że jeśli ktoś chce się gdzieś przyczepić, to zawsze i w każdej bajce znajdzie coś, co mu przeszkadza. Dora – brak rodziców, klasyczny Disney – dziewczynki jako niesamodzielne królewny w potrzebie… Przecież tak można bez końca! 

Świnka Peppa nie musi być idealna!

Nie żyjemy w idealnym świecie, a nasze dzieci i my też nie jesteśmy bez wad, więc to dobrze, że taka Peppa potrafi mieć swoje zdanie albo być nieuprzejma. W końcu „Rodzinka.pl” jest tak popularna dlatego, że to nie jest rodzina z typowego, wyidealizowanego serialu, a właśnie taka, w której scenariusz pisze samo życie! Kaman, tak skonstruowany jest wszechświat i nie doszukuj się problemów na siłę.

Moje dzieci uwielbiają Świnkę Peppę i wcale nie postrzegam jej w kategoriach demoralizującej. Nie chcesz, żeby Twoje dziecko powtarzało rzeczy, które widzi w telewizji? Jasne, możesz trzymać je pod kloszem, aż będzie dorosłe, albo możesz też z nim porozmawiać. Tak, nawet takiemu małemu dziecku można tłumaczyć dobre i złe zachowania. Czy wiadomości też oglądasz za zamkniętymi drzwiami?

Przeczytaj także: 10 filmów, które musisz obejrzeć w ciąży

Psycholog o Śwince Peppie

Z wykształcenia jestem psychologiem klinicznym i do tego uważam się za całkiem inteligentną osobą. I wiecie co? Uważam tę całą histerię o bajki za stek bzdur. Owszem, Świnka Peppa potrafi pokazać język albo walczyć o swoje, ale takie właśnie są dzieci! Nie chcesz, żeby Twoje dziecko było w stanie zawalczyć o swoje, gdy inne dziecko zabiera mu zabawkę? Chcesz, żeby zawsze było uprzejme względem dorosłych, nawet gdy nieznajomy pan mówi mu, żeby z nim poszedł, nie mówiąc nic mamusi? Jeśli nie nauczysz go takich uczuć jak zazdrość, smutek, czy irytacja to nie będzie umiało sobie poradzić z tymi uczuciami, gdy pojawią się samoistnie. Jak interpretować coś, o czym się wcześniej nigdy nie słyszało?

Moim zdaniem, nie da się uchronić dziecka przed wszelkim złem tego świata, mało tego – może różne zachowania są właśnie po to, żeby nasze dzieci uczyły się odróżniać dobro od zła? Jeśli jednak mam być szczera, to moim zdaniem Świnka Peppa niesie więcej dobrego. Począwszy od prozaicznych rzeczy, jak chodzenie spać po 19, mycie zębów i pomaganie rodzicom, do bardziej skomplikowanych umiejętności społecznych – uczy opiekuńczości (relacje Peppy i Georga), czy nawiązywania przyjaźni.

A to, że Peppa wariuje po kałużach? To jej przywilej! Jest świnką. I dzieckiem! My tam ją lubimy… Świnko Peppo – jesteśmy z tobą! Pozostań sobą, będziemy Cię bronić do utraty tchu!

Dagmara Chmielewska

Z wykształcenia psycholog kliniczny. Prywatnie mama dwóch żywiołów: Gabiego i Leona, miłośniczka kina europejskiego i podróży. Co-founderka brandu Mama w Formie i founderka Oh!so kiddy, prowadzi również swój autorski cykl podcastów „Kij w kobiece mrowisko”. Lubi określać siebie realistką z ikrą do życia. Kocha swoją pracę, bo prowadzenie Oh!so kiddy to suma wszystkich jej doświadczeń i wiedzy, którymi dziś chce się z Wami dzielić. Zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym stawia na autentyczność, więc jako „Redaktor Prawdziwie Naczelna” promuje macierzyństwo bez lukru i cukru pudru.

Kobieta

Zostaw komentarz