Psychologia 05.07.2020 5 minut

Przytulanie dzieci – 10 korzyści, które Cię zaskoczą

24 czerwca i 31 stycznia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Przytulania. Dlaczego przytulanie jest aż tak ważne, że celebrujemy je nie raz, a dwa razy w roku? Okazuje się, że jest tego aż 10 ważnych powodów. Przeczytaj, a potem otwórz szeroko ramiona i na dłuższą chwilę zamknij w nich swojego urwisa.

1. Przytulanie zwiększa poczucie bezpieczeństwa

Podczas przytulania czujesz, że możesz na chwilę „odpuścić”, prawda? Na moment nie trzeba być odpowiedzialnym, zajętym, skupionym. To jak chwila relaksu i nieme powiedzenie: „Wszystko jest ok!”. Dla dzieci przytulanie jest niezwykle ważne, bo pokazuje, że ktoś nad nimi czuwa. Jeśli dzieje się coś złego, zawsze można schronić się w wielkich ramionach taty czy miękkich – mamy.

2. Redukuje stres i przynosi ulgę w bólu

W trakcie przytulania dochodzi do uwolnienia oksytocyny oraz serotoniny. To dwa ważne hormony, które sprawiają, że masz lepszy humor, a stresy wydają się być jakieś takie bardziej odległe. Zdaje się, że matki automatycznie to wiedzą i czują – bo czy jest coś bardziej odruchowego, niż przytulenie dziecka, które właśnie stłukło sobie kolano?

3. Przytulanie = błogość

W trakcie przytulania powstaje reakcja chemiczna, dzięki której czujemy błogość i odprężenie. Dlatego właśnie dzieci tak bardzo nalegają, żeby zasypiać, będąc wtulonymi w rodzica – błogość jest jak dobry narkotyk 😊.

4. Pomaga w komunikowaniu się

Wyobraź sobie, że stało się coś niefajnego w Twoim życiu – np. miałaś bardzo ciężki dzień w pracy, który skończył się srogą reprymendą od szefa. Nie chcesz nikomu o tym mówić, a rozmawiając z partnerem, starasz się „trzymać poziom”. Nagle on Cię przytula i mówi: „no przecież widzę, powiedz mi, kochanie”. Co robisz? Pękasz i słowa lecą same, prawda?

Przytulanie ułatwia komunikowanie, dlatego jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś od latorośli – otwórz ramiona.

5. Podnosi samoocenę

Przytulanie nie jest dla wszystkich. To gest zarezerwowany dla wąskiej, bliskiej grupy ludzi, którzy są dla siebie ważni. Kiedy więc przytulasz swoje dziecko, mówisz mu: „jesteś wyjątkowy, zasługujesz na bliskość i miłość”. To plus 100 punktów do wysokiej samooceny!

6. Chroni serce

To nie jest tak, że przytulanie przynosi korzyści tylko dla dziecka – Ty też coś z niego „wynosisz”. Na pewno sprawiasz, że Twoje serce lepiej pracuje, bo bycie objętą małymi bądź większymi ramionami sprawia, że reguluje się puls, zmniejsza ciśnienie i poprawia przepływ krwi.

7. Przytulanie wpływa na rozwój połączeń w mózgu

Czy wiesz, czym jest depresja anaklityczna? Otóż jest to choroba, która występuje u bardzo małych dzieci pozbawionych opieki i czułości. Jej objawem jest między innymi opóźniony rozwój fizyczny i psychiczny.

Przytulanie jest kluczowe dla prawidłowego rozwoju dzieci, ponieważ dzięki niemu w mózgu tworzą się nowe połączenia.

8. Łagodzi napięcie mięśni

Czy masz czasem wrażenie, że kiedy przytulasz Twoje dziecko, spada z niego całe napięcie (robi się takie „plastyczne”). To efekt gwałtownego wydzielania wspomnianych hormonów: serotoniny i oksytocyny. Innymi słowy – Twoje dziecko czuje, że wszystko jest ok i może rozluźnić mięśnie.

Przeczytaj także: Jak okazywać dziecku konstruktywne, wspierające współczucie? Nie mów „nie płacz, nic się nie stało”!

9. Pozwala na doświadczanie szczęścia tu i teraz

To jak mała porcja medytacji. Przytulanie wymusza skupienie się na „tu i teraz”. W jego trakcie automatycznie zaczynasz wąchać skórę swojego dziecka, rozczulasz się nad zapachem i miękkością włosków, cieszy Cię dotyk małych rączek. To chwilowe oderwanie się od obowiązków i stresu.

10. Ułatwia zasypianie

To nie jest tak, że tylko dzieci domagają się zasypiania z rodzicami, a ci „przypadkowo” zasypiają także. Tak naprawdę wszystkie wymienione wyżej korzyści działają na obie strony. Krótko mówiąc: nie broń się przed usypianiem dziecka w swoich objęciach. Łap tę możliwość i chwilę, póki malec jeszcze tego chce.

Karolina Wojtaś

Psycholog, redaktor serwisów parentingowych. Autorka setek artykułów ułatwiających Czytelnikom radzenie sobie z wyzwaniami rodzicielstwa. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wolne chwile spędza przy maszynie do szycia albo z nosem w książce.

Przedszkolak (3-6 lat)

Zostaw komentarz