Biznes 17.08.2020 7 minut

Poznaj markę PupiLu, która powstała z miłości do psów i kotów

W kolejnej rozmowie w ramach cyklu „Wspieramy polskie marki. Poznaj naszych twórców” przedstawimy kulisy powstania marki PupiLU, która oferuje wyjątkowe produkty dla miłośników psów i kotów. O tym, jak zbudowała swoją markę wyróżniającą się spośród tłumu konkurencji, opowie właścicielka Agnieszka Guła. Serdecznie zapraszamy do przeczytania wywiadu!

Oh!sokiddy: Jak powstał pomysł na markę i jak to się wszystko zaczęło?

Agnieszka Guła, założycielka marki PupiLu: Wszystko zaczęło się od założenia grupy w serwisie społecznościowym Facebook po to, by skupić w jednym miejscu właścicieli psów rasy sznaucer miniaturowy. Miałam wtedy trzy sznaucery i byłam serdeczną fanką tych małych pociesznych psiaków. Któregoś dnia poprosiłam męża, który jest grafikiem, o zrobienie dla mnie projektu nadruku z modnym wtedy napisem „Keep Calm”. I tak powstała pierwsza koszulka z napisem „Keep Calm and love your Schnauzer”. Gdy pokazałam na forum swoje zdjęcie w tej koszulce, posypały się pytania, gdzie można taką kupić. I to zainteresowanie pokazało mi, że jest zapotrzebowanie na tego typu gadżety.

Inspiracje w kreowaniu nazwy

Jak wymyśliłaś nazwę firmy?

W tamtym czasie bardzo popularna na Instagramie stała się firma La Millou (czyt. la miLU) oraz pojawiły się pierwsze piękne dziecięce ubranka sieci sklepów Lidl pod nazwą LupiLU. Inspirując się tymi dwiema nazwami, wymyśliłam nazwę PupiLU.

Produkty marki PupiLu

Jakie produkty ofertuje Twoja marka?

Produkty dla właścicieli psów i kotów – mamy już ponad 70 ras do wyboru. Nasza oferta obejmuje przede wszystkim body dziecięce, śliniaczki, koszulki dla całej rodziny, kubki, plakaty oraz etui na telefony itp. Oprócz tego jesteśmy autorami Segregatora Zdrowia Pupila, który jest połączeniem planera, organizera, książeczki zdrowia psa i teczki na dokumenty medyczne.

Marka PupiLU
Marka PupiLU „Tego skarbu strzeże pies”

Pierwsze kroki w branży

Jak opiszesz swoje pierwsze kroki w branży? Jak je wspominasz?

Od początku czułam, że mój gust pokrywa się z upodobaniami osób, które przyciągam założoną przez mnie sznaucerową grupą dyskusyjną. Byłam pewna, że spełniam ich oczekiwania, jeśli chodzi o design i jakość. Zaczynałam od pakowania paczek w kuchni, a następnie piwnicę zaaranżowałam na pracownię. Obecnie przenosimy się do jeszcze większego lokalu.

Firmę bardzo długo rozwijałam sama, z małym dzieckiem na rękach, krok po kroku pchałam tę machinę do przodu. Miło jest teraz powspominać te początki!

Projektowanie i rozwój nowego produktu

Jak wygląda tworzenie nowego produktu, kolekcji? Skąd czerpiesz inspiracje?

Najbardziej inspirujące są dla mnie treści zamieszczane na Instagramie. To tam wyłapuję nowe trendy i na ich podstawie opracowuję nowe kolekcje nadruków oraz rodzaje produktów. Materiał na kocykach dziecięcych podsunął mi pomysł do stworzenia kolekcji Origami. Kto pamięta kocyki i pościele z materiału w liski i pandy, które narysowane były z małych trójkątów i piękne kocyki La Millou z materiału w kolorowe trójkąty? Pokazałam obie tkaniny mojemu mężowi, a on, wzorując się na nich, zaprojektował pierwszego psa. Do niego dodaliśmy napis „Life is better with a Dog” i tak powstała nasza pierwsza kolekcja, która cieszy się dużym powodzeniem aż do dzisiaj, a minęło już 5 lat!

Marka PupiLU
Marka PupiLU „Tego skarbu strzeże pies”

Grupa docelowa i Klient idealny

Kim są Twoi odbiorcy i co mówią o Twoich produktach?

Zwykle są to opiekunowie psów rasowych, którzy lubią okazywać swoje przywiązanie do danej rasy. Nie zadowalają ich uniwersalne produkty z psią łapką. Przychodzą do nas po konkretną sylwetkę psa i oczekują produktów wysokiej jakości. Nie interesują ich nadruki słodkich piesków, a raczej minimalistyczne formy. Drugą grupę Klientów przyciągają zdecydowanie humorystyczne napisy np. „Byłam normalna dwa psy temu”.

Co robisz, aby zwiększyć zaufanie Klientów?

Pokazuję, jak wygląda nasza praca i prowadzenie biznesu od kuchni.

Oczywiście największą gwiazdą PupiLu jest mój pies Whippet o imieniu Garstka, którego często pokazuję na Instagramie.

Prowadzimy blog bardziej opowiadający o naszym życiu z psami, choć też można na nim znaleźć treści poradnikowe. Zaczęłam również nagrywać Pupilowy Podcast, więc można mnie zobaczyć zarówno na instastory, jak i posłuchać podczas jazdy samochodem. Wszystkie kanały w social mediach prowadzę luźno, bez pięknej oprawy graficznej, bo pokazuję tam swój cały pupilowy świat, który nie zawsze jest „pod linijkę”.

Jakie masz plany na przyszłość?

Już za moment uruchamiamy przedsprzedaż II edycji Segregatora Zdrowia Pupila oraz nowej kolekcji, która ukaże się również na bodziakach dziecięcych i śliniaczkach. Zapraszam do nas osoby, które lubią patrzeć w gwiazdy i mierzyć wysoko. Następnie zaczynamy redakcję i projektowanie Segregatora Zdrowia Kota.

Marka PupiLU
Marka PupiLU „Tego skarbu strzeże pies”

Własny biznes w praktyce

Jakie są plusy i minusy prowadzenia własnej marki?

Plusem jest możliwość zarządzania całym etapem projektowania i produkcji, a minusem fakt, że czasami podjęcie decyzji jest naprawdę bardzo trudne.

Co daje Ci największą radość w prowadzeniu marki?

Na to pytanie odpowiem krótko i treściwie: niezależność i możliwość kreowania.

Co doradziłabyś osobom, które marzą o otworzeniu swojej własnej marki?

Znajdź wspólnika, ponieważ prowadzenie firmy w pojedynkę bywa frustrujące.

Bądź pewny siebie i ustal cel.

Przede wszystkim ucz się cały czas i rozszerzaj horyzonty. Patrz na swoje działania z różnych perspektyw. Reasumując, zawsze działaj uczciwie. Nie próbuj nikogo oszukiwać – również siebie.

Zostań followersem marki na Instagramie i bądź na bieżąco z jej nowinkami:

Redakcja

Wierzymy, że warto działać bez pośpiechu i z uważnością! W Oh!sokiddy nie idziemy na skróty. Nie znajdziesz tu przypadkowych treści. W artykułach piszemy o tym, co naprawdę ważne. Nie piszemy o nowych ciuchach gwiazd czy cenach wózków, jakimi wożą swoje dzieci. Dowiesz się za to, co czuje Twoje dziecko po powrocie z przedszkola lub szkoły, jak funkcjonują rodziny patchworkowe, jak pomóc młodej mamie.

Lifestyle

Zostaw komentarz