Psychologia 04.07.2020 5 minut

Czy Twoje dziecko naprawdę musi dzielić się z innymi?

Egoista, samolub, egocentryk – założę się, że na samo brzmienie tych słów czujesz wielką niechęć. Egoiści to ludzie, z którymi nikt nie chce mieć do czynienia, niewrażliwi na krzywdę i potrzeby innych. Jako rodzice stawiamy sobie za priorytet, by nie wychować dziecka na kogoś właśnie takiego. Pytanie tylko, czy warto oczekiwać, by pociecha zawsze musiała się dzielić z innymi?

Wyobraź sobie piękną, ciepłą niedzielę. Wraz z dzieckiem spędzasz czas na zalanym słońcem placu zabaw. Siedzisz na ławeczce przy piaskownicy, w której Twoja pociecha tworzy kolejne babki z piasku. Obok leży jej rowerek. Nagle przysiada się do Was kobieta z małą dziewczynką, młodszą od Twojego dziecka. Obie są miłe i urocze, od razu czujesz, że nadajecie na tych samych falach. Po chwili dziewczynka łapie za rowerek Twojego dziecka, na co ono zaczyna protestować: „To moje, nie możesz!”. Zapada krępująca cisza, matka dziewczynki patrzy na ciebie wyczekująco. Co robisz? I czy przypadkiem nie będzie to rzucenie słów:

„Kochanie, trzeba się dzielić, pozwól Jej!”

Mała zmiana perspektywy

Spójrzmy na to z innej strony. Jest piękna, słoneczna niedziela. Siedzisz z mężem na kocu w parku, obok Ciebie leży Twój telefon, w oddali masz zaparkowany samochód. W pewnym momencie podchodzi do Ciebie jakaś kobieta – miła i sympatyczna. Po kilku chwilach rozmowy pyta, czy pozwolisz jej poużywać Twojego telefonu albo samochodu. Twój mąż mówi: „No podziel się kochanie, trzeba się dzielić! Bądź miła!”. Co masz ochotę zrobić? Wiem, wiem – myślisz, że kogoś tu chyba nieźle pogrzało. To przecież Twoje rzeczy, nie ma takiej opcji!

Oczywiście możesz powiedzieć: „Ok, ale to jednak nie to samo. Dwuletnia dziewczynka nie zwieje z rowerkiem, a ktoś z telefonem czy samochodem za trzydzieści tysięcy – owszem, może.”. Po części masz rację. Tyle że Twoje dziecko też boi się o swój rowerek, który jest dla niego szalenie ważny. Nie ma pewności, czy ta mała dziewczynka z nim nie ucieknie (a rodzice nie zawsze mają rację!). Nie wie, czy dziewczynka tego rowerka nie zniszczy – bo co, jeśli nie umie jeszcze dobrze jeździć i się przewróci? I czuje ten sam gniew, co Ty wynikający z przeświadczenia, że ma się prawo decydować o swojej własności i powiedzieć głośno: „nie”.

Wniosek jest prosty i z pewnością sama szybko właśnie go wyciągnęłaś.

Czy wychowuję moje dziecko na egoistę? Bynajmniej!

Kiedy moje dziecko nie chce dzielić się zabawkami, staję po jego stronie. Na przekór spojrzeniom pt. „dziwaczka”, „patrz no, bezstresowe wychowanie” i „ucz tak, ucz, zobaczysz, kogo sobie wychowasz”.

Robię to po to, żeby wychować człowieka, który w odpowiednim momencie będzie umiał powiedzieć: „nie”

Chcę, aby moje dziecko miało świadomość, że ma prawo decydować o sobie i o swoich rzeczach. Uczę je asertywności, po prostu.

Czy oznacza to, że wychowuję egoistę? To oczywiście zweryfikuje życie. Ale mam wielką nadzieję, że nie, bo nie podchodzę do sprawy zero-jedynkowo. Chcę, aby moje dziecko rozumiało, dlaczego warto i trzeba się dzielić. Aby tego chciało, samo widziało taką potrzebę.

Tłumaczę, jak odmawiać asertywnie

„Zostaw to, nie lubię Cię!” brzmi o wiele inaczej niż: „Ten rower jest nowy i nie chce się nim dzielić. Następnym razem ci pożyczę ”.

Tłumaczę korzyści z dzielenia

Kiedy moje dziecko nie ma ochoty oddać na chwilę żadnej swojej zabawki, tłumaczę mu, że musi być gotowe na to, że będzie traktowane tak samo. Dzisiaj on ma rower, jutro dziewczynka przyprowadzi hulajnogę. I ona też będzie miała prawo powiedzieć: „nie”. Jeśli będą się dzielić, oboje odniosą korzyści – nie tylko materialne, ale też emocjonalne.

Zachęcam do dzielenia się

Jeśli mam kupić dzieciom coś słodkiego, to kupuję paczkę żelków – aby dzieci się podzieliły. To naprawdę świetnie na nie działa. Kiedy jesteśmy na placu zabaw, mówię: „A może zaproponujesz wymianę? Dziewczynka pojeździ na rowerku, a Ty pożyczysz od niej traktorek?”.

Przeczytaj także: Pierwsze, dziecięce przyjaźnie są bardzo ważne! Jak pomóc dziecku je budować?

Pytam o przyczyny

Gdy moja pociecha mówi: „nie”, próbuję się dowiedzieć, dlaczego. Może boi się, bo ostatnio ktoś nie chciał oddać jej czegoś w przedszkolu? Może wystarczy zapewnienie, że rower zostanie pożyczony tylko na 10 minut, a nad czasem będą czuwać rodzice?

Zachęcaj dziecko do dzielenia się – umiejętność empatycznego spojrzenia na innych i dostrzeżenia ich potrzeb jest bardzo ważna. Chodzi przecież o to, aby być po prostu ludzkim i dobrym. Ale uważaj, żeby przy okazji nie naruszyć dziecięcego poczucia bezpieczeństwa. Tak właśnie może się stać, gdy na przekór protestom wyrwiesz dziecku jego rower, oddasz go innemu dziecku i powiesz: „Nie ma dyskusji, teraz się nie bawisz, więc pobawi się dziewczynka”.

Karolina Wojtaś

Psycholog, redaktor serwisów parentingowych. Autorka setek artykułów ułatwiających Czytelnikom radzenie sobie z wyzwaniami rodzicielstwa. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wolne chwile spędza przy maszynie do szycia albo z nosem w książce.

Przedszkolak (3-6 lat)

Zostaw komentarz