Zdrowie 07.07.2020 5 minut

Cesarskie cięcie a poród naturalny – przeczytaj zanim zdecydujesz!

Według zaleceń WHO drogą cesarskiego cięcia powinno przychodzić na świat około 15% dzieci, tymczasem w Polsce rodzi się tak co drugi bobas. Nie jest tajemnicą, że przyszłe mamy coraz częściej „załatwiają sobie” zaświadczenia od lekarza o konieczności przeprowadzenia zabiegu bądź decydują się rodzić w prywatnej klinice, gdzie przysługuje im taki wybór. Pozostaje tylko pytanie – czy to na pewno dobre dla nich samych lub ich dzieci? Z jakimi obciążeniami wiąże się cesarskie cięcie, a z jakimi poród naturalny? I co będzie lepsze dla najważniejszego uczestnika tego wydarzenia, czyli dla rodzącego się dziecka?

Cesarskie cięcie – wskazania

W publicznym szpitalu nie ma możliwości, aby wykonać cesarskie cięcie tylko z powodu takiego życzenia przyszłej mamy. Aby rzeczywiście pojawiła się taka opcja, musi pojawić się przynajmniej jedno z określonych wskazań:

  • planowe – czyli na przykład bardzo duża waga dziecka albo problemy zdrowotne u mamy,
  • pilne – o takiej sytuacji mówi się, kiedy np. przed porodem okazuje się, że dziecko jest nieprawidłowo ułożone,
  • naglące – gdy np. po raz kolejny okazuje się, że tętno dziecka jest zaburzone,
  • natychmiastowe – sytuacja bezpośredniego zagrożenia życia/zdrowia matki lub dziecka, np. odklejenie się łożyska, krwotok.

Przyszłe mamy, które nie mają żadnych wskazań do „cesarki”, ale np. boją się urodzić naturalnie, mogą udać się do prywatnego szpitala. W takiej placówce zabieg zostanie przeprowadzony po uiszczeniu odpowiedniej opłaty. Jednak zanim i Ty zdecydujesz się na taki krok, przeczytaj o wadach i zaletach tego rozwiązania. Czy na pewno cesarskie cięcie będzie korzystne dla Was obojga?

Przeczytaj także: Blizna po cesarce – co zrobić, by ładnie się goiła?

Poród naturalny a „cesarka” – z punktu widzenia rodzącej

Poród naturalny jest zalecany przez lekarzy i położników (oczywiście tylko wtedy, gdy nie ma żadnych przeciwwskazań) między innymi ze względu na dobro samej rodzącej. Wydając dziecko na świat siłami natury, będziesz mogła aktywnie uczestniczyć w całej procedurze. Niektóre kobiety czują się wówczas bardziej „spełnione” i z pewnością mają większe poczucie kontroli nad sytuacją. Cesarskie cięcie oznacza brak kontroli – po prostu czekasz, aż ktoś wyjmie z ciebie dziecko.

Kolejną korzyścią – której nie zaznasz, decydując się na „cesarkę”, jest możliwość kontaktu „skóra do skóry”. To wzięcie w ramiona dopiero co urodzonego dziecka.

Po porodzie naturalnym szybciej dojdziesz do siebie. Niektóre kobiety swobodnie funkcjonują już w zaledwie 3-4 godziny po przyjściu dziecka na świat. W przypadku cesarki czeka Cię założenie cewnika i dość długa rekonwalescencja. Innymi słowy, będzie Ci trudniej zająć się maluszkiem.

Nie taki jednak poród naturalny piękny, jak go malują. Jego największą wadą dla rodzącej jest doświadczanie ogromnego bólu i konieczność podjęcia wielogodzinnego wysiłku. W przypadku cesarskiego cięcia nie ma o tym mowy.

Kolejnym minusem porodu naturalnego są potencjalne uszkodzenia okolic intymnych oraz mięśni. U sporej grupy kobiet spada poczucie atrakcyjności seksualnej, inne muszą mierzyć się z problemem popuszczania moczu. Po „cesarce” takie problemy zazwyczaj nie mają racji bytu.

Przeczytaj także: Poród FAUCS – na czym polega „nowoczesna cesarka”?

Cesarskie cięcie a poród naturalny – co jest lepsze dla dziecka?

Kiedy życie lub zdrowie dziecka jest zagrożone, odpowiedź na to pytanie jest jedna – cesarskie cięcie jest dla niego najlepsze. Jeśli jednak maluch śmiało może przyjść na świat naturalnie, to z pewnością tak powinno się stać.

Poród naturalny jest dla dziecka po prostu lepszy. Po pierwsze – kontakt z florą bakteryjną zapewnia wsparcie układu odpornościowego. Po drugie – dziecko nie doświadcza szoku, jak w przypadku, gdy nagle zostaje wydarte ze swojego środowiska. W trakcie porodu siłami natury dochodzi do wypchnięcia wód płodowych, podczas gdy po operacji wody te muszą zostać odessane mechanicznie.

Oczywiście ostateczna decyzja i tak pozostaje w rękach przyszłej mamy. Pamiętaj jednak, że sprawa jest poważna – zanim więc postanowisz, kilkakrotnie porozmawiaj jeszcze ze swoim lekarzem.

Tagi:

Karolina Wojtaś

Psycholog, redaktor serwisów parentingowych. Autorka setek artykułów ułatwiających Czytelnikom radzenie sobie z wyzwaniami rodzicielstwa. Prywatnie szczęśliwa żona i mama. Wolne chwile spędza przy maszynie do szycia albo z nosem w książce.

Ciąża

Zostaw komentarz